Pages

2010-07-19

"Wagon Rosja" Natalia Kluczariowa

Chociaż Natalii Kluczariowej nie można nazwać pisarką oryginalną, kiedy znamy polskie przekłady między innymi powieści Zachara Prilepina czy opowiadań Iriny Dienieżkinej, bo tupanie młodej Rosji usłyszeć można było w „Sańkji” czy „Daj mi”, jest jednak „Wagon Rosja” książką ważną i przejmującą. Kluczariowa tworzy kogoś, kto jednocześnie jest i antybohaterem, i rosyjskim romantycznym Konradem, który chce wziąć na swe barki cierpienia całego narodu. Wyalienowany Nikita to nie jest jedyna ważna postać w tej krótkiej powieści. Na jej kartach odbędziemy specyficzną podróż po codzienności Rosji, w której ważny będzie epicki krajobraz za kolejowym oknem, umiejętnie kreowany przez Kluczariową. To smutna opowieść o zagubieniu wewnętrznym, ale także o istocie państwowości współczesnej Rosji. Historia, która ma być w założeniu buntownicza i głośna. Tupanie bohaterów Kluczariowej - choć powtarza to, co czynili jej młodzi rosyjscy koledzy po piórze - jest wyraziste i daje do myślenia. Warto zatem wsiąść do tego rosyjskiego wagonu? Owszem.

Nikita jest młodym Rosjaninem, który w innych próbuje szukać swojej ojczyzny. Dokładnie zaś - samego siebie definiowanego przez tę ojczyznę. Jest nieznośnie ckliwy i sentymentalny. W dodatku na zabój zakochany w charyzmatycznej Jasi, która swemu buntowniczemu usposobieniu daje wyraz na jednym ze spotkań poetyckich, na którym tak oto kwestionuje rolę słowa: „Trzeba rozmawiać ze światem w jego własnym języku! A nasz dziwny, nowy świat rozumie tylko język okrucieństwa i gwałtu! Język bezpośredniego, destrukcyjnego działania! (…) Nie potrzebujemy już słów! Najgenialniejsze dzieło Nowej Sztuki objawiło się światu 11 września 2001 roku!”. Tego typu spektakularnych wyznań znajdziemy w „Wagonie Rosja” więcej, ale myślę, że to właśnie wątek nieszczęśliwie zakochanego w Jasi Nikity wart jest podkreślenia, bo daje wstępne rozeznanie, jakim człowiekiem jest bohater Kluczariowej i w jaki sposób autorka próbuje w swej książce oddać ducha współczesności.


A rosyjską współczesność budują interesujące biografie. Intelektualisty-cynika Roszczyna, który duchowo „morduje” swego studenta, a potem pomaga jego umysłowi „zmartwychwstać”. Homoseksualisty Griszy, porzucającego mroczny świat miejski przesycony erotyką i hedonizmem, by odnaleźć szczęście i przeżyć duchową metamorfozę u boku popa, kołchoźnika i geja w jednym gdzieś w „Dupie Świata”, gdzie swe miejsce odnajduje także Taisia, czeczeńska wiekowa uciekinierka, dla której życie w Rosji to pasmo udręk i rozczarowań. Wspomnianej Jasi, szukającej szczęścia wszędzie tam, gdzie go nie ma. Dziesięcioletniego Wani, który nie może przestać myśleć o tym, jak wiele niesprawiedliwości tkwi w otaczającym go świecie. Wielu innych ludzi, których łączy jedno – gorzkie rozczarowanie rzeczywistością. I w tym nie byłoby niczego szczególnego, gdyby nie sam Nikita, który tak silnie utożsamia się z losami ludzi, jakich poznaje, że nie potrafi żyć własnym życiem, bo wydaje się go nie mieć. To jego szukanie sensu siebie w innych jest najciekawsze.


Kluczariowa kreuje bohatera, który nie potrafi być nim naprawdę. Jest w Nikicie dużo nieznośnej naiwności, ale jest także specyficzna siła, która ujawnia się podczas manifestacji rozgoryczonych staruszków. To młody neurotyk, który pochłania opowieści i przeżycia innych, by nie definiować własnych uczuć. Tych przecież jest w Nikicie dużo, bo to wyjątkowy przykład bohatera współczującego. „Wagon Rosja” jest zapisem obserwacji życia i opisem niemożności odnalezienia się w tym życiu, które doskwiera nie tylko w Nikicie. I naprawdę interesuje taka opowieść z antybohaterem. Tyle tylko, że jej fabuła chwilami zanika na rzecz dość natrętnej moralistyki i truizmów, powodujących, iż ta proza jest dość przewidywalna.


Natalia Kluczariowa napisała książkę jednocześnie o buncie i niemocy. Opowieść o młodej Rosji ze starymi problemami i o starej Rosji, która nie może nadążyć za tym, co nowe. Czyta się „Wagon Rosję” z zainteresowaniem, bo do ostatniej strony trudno przewidzieć, ku czemu zmierza sama autorka. A ku czemu zmierza jej ojczyzna?


Wydawnictwo Czarne, 2010

KUP KSIĄŻKĘ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz