
Biografia tego człowieka obejmuje jego dzieciństwo i młodość w przedwojennym Krakowie, gimnazjalne wzloty i upadki, fascynację malarstwem i poezją. Następnie dramaturgię wydarzeń związanych z ucieczką do Lwowa z zagarniętego przez Niemców Krakowa. Skomplikowane losy Żyda na emigracji, który o mało nie staje się człowiekiem radzieckim i ulega złudzie socjalistycznych utopii. Decyzję o powrocie. Opis życia w Wieliczce, która na krótki okres staje się dla ludności pochodzenia żydowskiego miejscem, w jakim mogą ukryć się przed nazistami. Przebieg zachodzących wówczas procesów, które z cichego prowincjonalnego miasteczka czynią miejsce, gdzie rozegra się dramat setek rodzin. Zesłanie do obozu pracy, ostatnie miesiące życia w nieludzkich warunkach, desperacką próbę ucieczki. A potem, gdy pojawia się ostatnia kropka w tej dramatycznej biografii, rozpoczyna się na nowo śledzenie tropów, które ukształtowały tę wrażliwą osobowość, jakiej nie dane było rozwinąć choćby jednego z wielu talentów.
To, co uczynili Głuchowski i Kowalski jest nie do przecenienia także dlatego, iż ocalają oni od zapomnienia biografię człowieka doświadczającego cierpienia na wszelkie możliwe sposoby i kogoś, kto z cierpieniem próbuje się mierzyć. Życie Ryszarda Aptego początkowo wydawało się przewidywalne. Sytuacja rodzinna, talenty, marzenia i plany. Wszystko wskazywało na to, iż dorasta kolejny wielki i ważny dla polskiej kultury człowiek. Ten człowiek jednak już na kilka lat przed śmiercią żył w nieustannym strachu i lękał się jedynie o to, w jaki sposób swą twórczość ocalić od zagłady, skoro zagłada jego samego była już niemal pewna. Apte jawi się jako obsesyjnie zatroskany o losy tego, co tworzy. Tylko w twórczości widzi prawdziwy sens swego istnienia, jedynie w fakcie przetrwania tego wszystkiego, co chce po sobie pozostawić. A chce pozostawić wiele – to nie tylko rysunki i poezja. Przede wszystkim powieść, nad którą zaczyna pracę i która w symboliczny sposób ma oddać zawikłane losy ludzi takich jak sam autor. Apte za wszelką cenę chce ją napisać. To człowiek zamiaru i człowiek wielkiej wewnętrznej siły oraz dyscypliny. Tylko ona pozwala mu przetrwać okres między czasem, w którym powstają dołączone do książki rysunki a ostatnimi dniami obozu pracy w Stalowej Woli. Głuchowski i Kowalski starają się oddać nastrój przerażenia Aptego. Przerażenia tym, że jego twórczość może ulec zniszczeniu. I przerażenia faktem, iż proces jej tworzenia jest tak bardzo zagrożony.
Opowieść o Ryszardzie Aptem jest jednocześnie pasjonującym studium życia społecznego przedwojennego Krakowa, Lwowa początku lat czterdziestych minionego stulecia, barwną panoramą Wieliczki czasu wojny i przejmującym świadectwem Holokaustu w południowej Polsce. Takie książki jak ta dają wiarę w to, iż można z reporterską wnikliwością i humanistycznym skupieniem opowiedzieć biografie, które ocala się od zapomnienia.
Korporacja Ha!art, 2010
KUP KSIĄŻKĘ
2 komentarze:
Swietna recenzja :)
Uważam ,że świetnie wychwyciłeś sedno książki.
Prześlij komentarz