Nowość

Nowość
Patronat medialny "Krytycznym okiem"

2016-04-04

"Przeprawa. Moja podróż do pękniętego serca Syrii" Samar Yazbek

Wydawca: Karakter

Data wydania: 17 marca 2016

Liczba stron: 336

Tłumacz: Urszula Gardner

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Cena det.: 39 zł

Tytuł recenzji: Pochodzenie i wojna

Dokument Samar Yazbek przenika na wskroś. Należy do tego rodzaju dramatycznych książek, o których wiemy, jaki temat poruszają, ale zgłębiając go, odkrywamy wciąż na nowo porażające fakty oraz przemyślenia. To dantejskie piekło, w którym każdy kolejny krąg staje się bardziej przerażający. Czytając „Przeprawę”, odczuwa się wszystko to, z czym syryjska autorka musi się mierzyć, powracając do swej ojczyzny trzykrotnie, za każdym razem bardziej boleśnie. Od wściekłości i żalu po bezgraniczną bezradność – patrząc na krwawiącą od lat ojczyznę, Yazbek nie potrafi godzić się z kolejnymi utratami. Swą emigrację konsekwentnie nazywa wygnaniem. Swe powroty do Syrii – przeprawami. Opisane są trzy, ale każdego dnia w świadomości autorki odbywa się kolejna przeprawa, kolejna rozpaczliwa chęć zbliżenia się do kraju, który w ogniu wojny pokazuje tylko jednego zwycięzcę, a jest nim śmierć. To nie tylko reporterska opowieść o ludziach, w których krwi wojna jest już na stałe, ale przede wszystkim opowiadanie samej siebie. Yazbek chce zrozumieć wszechobecny chaos i samodzielnie się w nim odnaleźć. Przyjrzeć się ludziom, którzy sytuują się gdzieś między bojownikami a uchodźcami. Rodakom mającym świadomość, że wojna zatacza coraz szersze kręgi, a dynamika konfliktu wskazuje na to, iż jest to pokłosie zbyt wielu płynnych, niejasnych sojuszy oraz zbyt wielu zaangażowanych stron uciekających w różnego rodzaju ekstremizmy. To eskaluje przemoc i rozpacz. O nich jest ta książka. O ojczyźnie, która nigdy już nie będzie taka jak kiedyś. Także o kilku rodzajach determinacji – tkwiącej w samej autorce oraz w ludziach, z którymi rozmawia.

Istotny wstęp Piotra Balcerowicza nakreśla tło konfliktu, który ma bardzo wiele niepokojących frontów. To dostrzega także Yazbek i to ją przeraża. Zbyt wiele krajów i zbyt wiele różnych od siebie wpływów toczy batalię na żywym syryjskim organizmie. Demontują państwo, w imieniu którego na arenie międzynarodowej niewielu wypowiada się w sposób stanowczy. Świat nie dostrzega złożoności konfliktu, a rozmówcy Samar Yazbek z goryczą opowiadają o tym, że zdani są sami na siebie. Tyle tylko, że w narastającej atmosferze nieufności syryjska tożsamość narodowa zdaje się zanikać. Co więcej – nie ma podstaw, by ją budować, skoro społeczeństwo obywatelskie w zasadzie nie istnieje. Mamy walczących i uciekających przed przemocą. Wszystkich skażonych przeczuciem unicestwienia w najbliższym czasie. Coraz bardziej nieufni wobec siebie ludzie opierają się na tradycji klanowości. Bezpieczna jest jedynie przestrzeń rodzinnych relacji. Niszczona nalotami bombowymi i kolejnymi odejściami bliskich. Chwieje się w posadach wszystko to, co syryjskie człowieczeństwo mogłoby zachować jako antidotum na wojenne zbrodnie. Yazbek zadaje pytania o to, co pozostaje i na czym będzie można w przyszłości budować podwaliny zdrowych relacji oraz właściwie funkcjonującego państwa. W Syrii przyszłość zdaje się nie istnieć. Nie ma jej w żadnym wymiarze. Ludzka świadomość ograniczona jest do tego, żeby przetrwać. Napędzana nienawiścią i ludzkim bestialstwem. „Przeprawa” szuka śladów czegoś trwałego, co pozwoli przetrwać konflikt. Widzi przede wszystkim zagrożenia. Stawia czoło sytuacjom ekstremalnym i opisuje „topografię kraju z gliny, krwi, ognia”.

W cieniu walk i umierania odbywa się mimo wszystko pewna mroczna społeczna metamorfoza. Samar Yazbek doświadcza jej z trudnej pozycji kobiety. Ten kobiecy status jest czymś, z czym musi się mierzyć, docierając do walczących mężczyzn – skrytych i zamkniętych w sobie, a jednak opowiadających swoje historie. Pisze, by inny zrozumieli naprawdę. Ujrzeli mroczne oblicza konfliktu, który spolaryzował społeczeństwo, a potem runął na bezbronnych i nieświadomych. Bo Syria to dzisiaj rzesze rebeliantów doszkalanych i uzbrajanych gdzieś na zewnątrz. Potworny poligon, na którym największe ofiary ponosi ludność cywilna. Yazbek przygląda się syryjskiej rodzinie w rozpadzie. Patrzy na łzy matek, bezbronność dzieci. Dowiaduje się, czym jest ludzkie istnienie w sytuacji ciągłego zagrożenia. Usiłuje dojrzeć w skomplikowanych relacjach społecznych to wszystko, co kiedyś świadczyło o syryjskiej gościnności i otwarciu. Rozpaczliwie próbuje zrekonstruować czas miniony i uwierzyć, że ojczyzna przetrwa wszystko to, czego od lat doświadcza.

To książka o przetrwaniu w kilku możliwych wymiarach. Przejmujące świadectwo tych oblicz frontu, których nie chce widzieć świat. Yazbek pisze o poruszaniu się pośród zgliszcz i ruin. O ludzkiej świadomości naznaczonej śmiercią i nienawiścią. To też opowieść o tym, o czym bezwzględnie trzeba zapomnieć, by opisać ten nieludzki krajobraz. W cieniu bomb i rozmaitych form przemocy. Mierząc się ze strachem i wzmacniając determinację, by zobaczyć więcej, usłyszeć więcej, jak najwięcej zapisać i dać świadectwo okrucieństwu.

Autorka „Przeprawy” odbywa szereg bardzo trudnych rozmów. Tygiel skonfliktowanych stron zaognia dodatkowo coraz bardziej wyraźna potrzeba odwetu. Zemsta przesłania bardzo wiele. Syryjczycy nie chcieli się mścić, kiedy ruszyli w pokojowych demonstracjach dających początek niewyobrażalnej formie wojny. Tej wojny, która wrosła już w każdego Syryjczyka. Tej wojny, którą Samar Yazbek zabiera ze sobą do Paryża, na wygnanie. Przemierzając miejsca, które dały początek ludzkiej cywilizacji tysiące lat przed naszą erą, autorka obserwuje błyskawiczny proces destrukcji tych miejsc, a wraz z nimi ludzkich siedlisk. Krzyczy w niej uciekinierka, ale i alawitka. Kobieta tęskniąca za Syrią, z którą nigdy już się nie spotka. Przeprawa” to także egzystencjalny traktat o pochodzeniu i noszeniu w sobie ran miejsca tego pochodzenia. Yazbek wypowiada się jednoznacznie, gdy podkreśla silną więź z ludźmi, dla których na co dzień silne więzi już nie istnieją. To dokument gloryfikujący człowieczeństwo i ludzką rozpacz w tych nieludzkich czasach masowego zabijania i pielęgnowania w sobie krzywd, by ponownie, po raz kolejny, sięgać po broń, ruszać do walki.

To również reportaż o tych wszystkich nieustraszonych Syryjczykach, którym przyszło gorzko zapłacić za nieustępliwość i wierność własnym zasadom. „Przeprawa” mówi o cenie, jaką płaci się w dzisiejszej Syrii za odwagę zachowania w sobie godności oraz wolności. Konflikt jest tak skomplikowany… Yazbek opowiada o trudnej wojnie, obrazując ją z przejmującym realizmem. Mówiąc dodatkowo o krwawiącym sercu, bolącym za każdym razem, gdy trzeba opuszczać świat, który stał się piekłem na ziemi. Wstrząsająca książka i bardzo ważne świadectwo odwagi cywilnej autorki. Także jej rozpaczy i dramatu poszukiwania ojczyzny, której ślady zacierają przemoc i barbarzyństwo.


PATRONAT MEDIALNY

Brak komentarzy: