
Kamil idzie drogą wytyczoną przez społeczne drogowskazy. Zdobywa edukację, wiąże się z kobietą, płodzi dziecko, ma dobrą pracę, ustabilizowaną sytuację materialną i… nie widzi w tym wszystkim sensu. Kamil wydaje się być przeciwieństwem swego brata Emila, kontestatora z „Nieludzkiej komedii”. We wspomnieniach z dzieciństwa i młodości to właśnie Emil potrafi się postawić ojcu, jest cyniczny i dumny, kroczy własną drogą i umie radzić sobie z życiem. A Kamil? Wyszydzany przez rówieśników, okrutnych rówieśników, którzy igrają z jego chłopięcością i rodzącą się męskością, dodatkowo czuje się osaczony przez ojca, jego dom pełen nakazów i zakazów, przez wojskowy dryl i poczucie, iż miejsce Kamila jest dokładnie tam, gdzie wskażą je inni. Przejmujące świadectwo dorastania w niezrozumieniu, opresyjny dom i skomplikowane relacje z ojcem, które – tak jak w przypadku bohaterów choćby Kuczoka czy Gołaszewskiego – odcisną się piętnem na całym dorosłym życiu mężczyzny, związek z kobietą, który nie daje spełnienia i poczucie rezygnacji to najważniejsze kwestie poruszane w „Da capo”. Dodatkowo mamy tutaj do czynienia z czymś na kształt apokryficznych zapisów, tego co minione, ale jednocześnie tego, co nadal trwa. Wszak „apokryfów pamięci jest więcej niż mitów, ale żyją życiem podziemnym, w cichym odpominaniu, w strefie cienia (…)”. I opowieść o życiu Kamila jest przede wszystkim odsłanianiem tego wszystkiego, co dotychczas ukryte było w cieniu i nienazwane przez niego samego.
Warto zwrócić uwagę na sposób portretowania kobiet przez Franczaka. Ilona z „Przymierzalni” wywoływała ambiwalentne uczucia, była niemal tłem do rozważań o istocie męskości. Natalia z „Nieludzkiej komedii”, kobieta życia Emila, staje się ofiarą i pozwala sobą manipulować, a w efekcie składa swoistą ofiarę w imię wartości kształtujących społeczne i obyczajowe normy. Alicja z „Da capo”, żona Kamila, spełnia rolę kata. To ona bez pardonu każe Kamilowi się wynieść z domu, kiedy odkrywa romans męża z kobietą, wodzącą go na pokuszenie w tak samo niejednoznaczny sposób, w jaki Kamil opowiada o swych egzystencjalnych problemach. To ona jest źródłem jego lęku i frustracji.
Bohater Franczaka konfrontuje się z kobietami silnymi i niezależnymi, zmienia się autorska optyka patrzenia na nie, a jednocześnie to przecież kobiety są w świecie „Da capo” kimś na kształt ofiar. Ewa żyje w bliżej nieokreślonej zależności od brutala, dla którego chce zachować dotychczasowe status quo i nie wikłać się w dalsze przygody z Kamilem. Alicja to żona zdradzona w sensie fizycznym, ale przecież tak naprawdę stale upokarzana i karana za właśnie bycie żoną (to przecież rozważania Kamila, obce Alicji, pokazują toksyczność ich związku). Jest jeszcze matka Kamila, postać epizodyczna, lecz wyraziście nakreślona w opozycji do władczego ojca. Kto zatem krzywdzi, a kto jest krzywdzony? Kim są kobiety na drodze Kamila, skoro od lodowatego łóżka dzielonego z Alicją ucieka w czułe objęcia Ewy, a w finale odnajduje spokój w bliskości z matką? Istotną rolę w postrzeganiu kobiet przez bohatera ma także fakt, iż Kamil stale ukrywa się ze swymi pragnieniami i żądzami, a cała jego seksualność ma charakter równie opresyjny jak relacje domowe z żoną i rodzicami.
„Da capo” to kolejna książka Jerzego Franczaka, która jest opowieścią pytań, a nie odpowiedzi. Nieludzkie to przecież, by tak traktować czytelnika, ale wydaje mi się, iż w momencie, kiedy autor wyda książkę bez dwuznaczności i autoironii, będzie autorem skończonym. Tymczasem pisarska siła Franczaka to jego twórcze niedopowiedzenia. „Da capo” jest przez to historią przejmującą i niepokojącą.
Wydawnictwo Literackie, 2010
KUP KSIĄŻKĘ
1 komentarz:
Zapytałem autora, co sądzi o swoim bohaterze i nie tylko. I teraz wydaje mi się, że wiem dużo więcej.
Zapraszam do lektury offowego wywiadu na temat tej książki.
http://strefakreatywna.blogspot.com/2010/11/jerzy-franczak-wywiad-ale-nie-rzeka.html
Prześlij komentarz