Nowość

Nowość
Patronat medialny "Krytycznym okiem"

2013-07-07

"Wąsy" Emmanuel Carrère

Wydawca: Wydawnictwo Literackie

Data wydania: 6 czerwca 2013

Liczba stron: 209

Tłumacz: Magdalena Kamińska-Maurugeon

Oprawa: miękka

Cena det: 34,90 zł


Tytuł recenzji: Bo nasze myśli nie są rzeczywistością?

Świat przedstawiony tej powieści rozstraja się, niebezpiecznie załamuje; pojawiają się w nim coraz to nowe niespójności, coraz trudniejsze pytania, na które brak odpowiedzi. Do czego doprowadzi sytuacja kwestionowania normy i oczywistości oraz co się stanie, kiedy wszystko, co normatywne, stanie się nieopisywalne i niewyrażalne w słowach? Tu pojawia się problem interpretacyjny, bo „Wąsy” przypominają chwilami poetykę marzenia sennego, a właściwie koszmaru, z jakiego nie można się wybudzić. W tej poetyce autor pisze o sprawach wyraźnie przebadanych przez psychologię, psychiatrę, a zwłaszcza psychoanalizę. To kwestie oparte na dowodach, badaniach naukowych, analizie konkretnych przypadków zachowań. A zachowania głównego bohatera debiutanckiej powieści Emmanuela Carrère’a same w sobie mogłyby być początkiem pasjonującej powieści o cierpieniu. Zbyt niejasna, zbyt delikatnie nakreślona jest tu granica między tym, co rzeczywiste i możliwe do przeżycia, a rojeniami, które z rzeczywistym przeżywaniem opresyjnego świata wokół niewiele mają tu do czynienia. Stąd też moje wahanie, by nazwać „Wąsy” książką naprawdę dobrą. Autor niewątpliwie umiał wykorzystać prosty pomysł na zawikłaną fabułę, której końca nie możemy przewidzieć. Tyle tylko, iż ta narracja opowiadająca przecież o procesie autodestrukcji jest autodestrukcyjna dla siebie samej. Pisanie autora to trochę taki wąż, który zjada swój ogon. Mocne, wyraziste i skłania do wytężonej uwagi, ale… czy faktycznie nie prezentuje się lepiej jako scenariusz do filmowego thrillera, na co sam autor wpadł być może po dwudziestu latach? Na co wpadł wydawca, proponując nam teraz tę książkę – trudno mi powiedzieć…         

Całość tekstu na stronie artPapieru    

2 komentarze:

Sylwia Węgielewska pisze...

Całkiem ładnie się tu u Ciebie zrobiło :) Tak przejrzyście! :D
pozdrawiam
Miłośniczka Książek
magicznyswiatksiazki.pl

Barbara Pelc pisze...

Słyszałam dość sporo dobrego o tej lekturze, a tu u Ciebie takie zaskoczenie...