Nowość

Nowość
Patronat medialny "Krytycznym okiem"

2015-08-10

"Matki" Pavol Rankov

Wydawca: Książkowe Klimaty

Data wydania: 26 czerwca 2015

Liczba stron: 430

Tłumacz: Tomasz Grabiński

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Cena det.: 37 zł

Tytuł recenzji: Tragizm i heroizm macierzyństwa

W powieści "Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)" Pavol Rankov opowiedział o losach trójki przyjaciół w obliczu kolosalnych przemian, jakich doświadczała Czechosłowacja w latach 1938 - 1968. Chodziło o przyjaźń wystawioną na wiele prób oraz o niespełnioną miłość, wciąż pożądliwą i niebaczącą na przemiany wokół. Rankov starał się interpretować przeszłość przez pryzmat losów skrzywdzonych i oszukanych. Tych, którzy musieli weryfikować swoje poglądy na to, co jest słuszne, właściwe, potrzebne i godne. Losy jednostek opowiadały Historię i Historia opowiadała o losach jednostek. Taka zależność występuje także w "Matkach". Jeden z bohaterów, promotor pracy magisterskiej studentki piszącej o macierzyństwie w formie granicznej, wypowiada ważne słowa. "Przeszłości nie możemy badać bezpośrednio. Możemy polegać tylko na pamiętaniu przeszłości". Poprzednia powieść Rankowa sugerowała przesłanie, że pamięć jako taka zawsze kształtuje się w odniesieniu do historycznych przeżyć danego narodu, danego państwa. W "Matkach" jest podobnie, choć tym razem słowacki autor czytelnie przekracza granice i ukazuje tragiczne bądź dramatyczne losy kobiet w dwóch różnych państwach - zjednanych  w zakończeniu przez system, bo zrozpaczona Zuzana udaje się w podróż z ZSRR do Czechosłowacji, powraca do domu, ale tkwi jednocześnie w tym samym ustroju, w którym walczyła o przetrwanie, dbając jednocześnie o swe dziecko. O syna, dla którego gotowa była poświęcić wszystko. Dosłownie.

Tragizm i heroizm Zuzany Laukovej zarysowane są wieloaspektowo. Kobieta u schyłku drugiej wojny światowej romansuje z radzieckim partyzantem. Tę relację bezkompromisowo ocenia jej matka już w pierwszym słowie powieści. Zuzana doświadcza bliskości i czułości jedynie przez chwilę. Jej miłosne zbliżenie przerywa dramatyczna ucieczka Aleksieja przed Niemcami. Lauková pospiesznie dotyka swego kochanka, ta chwila szczęścia będzie bardzo krótka. Potem przyjdzie czas na konsekwencje. Całe późniejsze życie bohaterki będzie zmaganiem się z przeciwnościami losu i z własnym sumieniem. Pierwszą i naczelną sprawą będzie jej macierzyństwo. Owoc grzesznego romansu rodzi się daleko od prowincjonalnej słowackiej wioski. W radzieckim obozie pracy, gdzie Zuzana trafia po absurdalnym i groteskowym "procesie", nazwana kolaborantką, wrogiem państwa sowieckiego. Rankov kreśli bezradność i naiwność swojej bohaterki, która nie ucieka z więzienia, choć ma ku temu możliwość, i racjonalizuje sobie każdy kolejny mroczny element rzeczywistości. Tej rzeczywistości, która zamienia się w obozowy koszmar. Tam kobiecość musi zostać zabita. Pozostają bezwzględne suki i okrutne strażniczki. Jedna okaże serce urodzonemu w ekstremalnie trudnych warunkach dziecku Zuzany. Ona sama będzie zmuszona walczyć nie tylko o przetrwanie, a potem o własną wolność, lecz przede wszystkim o syna, który zdeterminuje wszystkie jej działania i myśli.

Rankov rozważa kilka znaczeń słowa "macierzyństwo". Mamy je w formie cielesnej - Zuzana ledwo żywa w obozie, znajduje tyle witalnych sił, by urodzić, a potem jakoś wykarmić potomka w miejscu, w którym jakakolwiek forma czułości wobec drugiej osoby uchodzi za skrajność. Znajdują się jednak okruchy człowieczeństwa w tym nieludzkim świecie, bo ciężarna wydaje na świat syna i jest w stanie zatrzymać go przy sobie przez pewien czas. Potem władzę rodzicielską przejmuje Irina, bezwzględna strażniczka, czuła matka przybrana, ideologiczna matka. Przejść można zatem do macierzyństwa emocjonalnego. Aleksiej dorasta w orbicie wpływów dwóch kobiet, dla których staje się centrum wszystkiego. Jedna indoktrynuje go i przywiązuje do pewnych idei, druga nieśmiało próbuje przemycić do świadomości chłopca ideę Boga. Ambiwalencja uczuć dziecka i postaw wobec niego rodzi bolesne rozdarcie. Kiedy Irina czuje niebezpieczeństwo mentalnej utraty syna, odsuwa od niego Zuzanę. Macierzyństwo mentalne zarysowane jest najbardziej dramatycznie. Dziecko, które miało być skazane na szybką śmierć w łagrze, zyskuje podwójną miłość. O to dziecko Zuzana będzie walczyć zaciekle. Jej siła to bezwzględna miłość do Aleksieja. Bezkompromisowa i chwilami okrutna, bo przecież zrodzona w okrutnych warunkach. Do czego zdolna będzie bohaterka, by odzyskać syna już po zwolnieniu i powrocie do ojczyzny?

To naturalnie nie jest tylko powieść o trudnym macierzyństwie, choć takiego doświadcza również studentka, młoda bratysławska humanistka, zapisująca po latach opowieść Zuzany, w celu wykorzystania w pracy dyplomowej o matkach rodzących i wychowujących potomstwo w ekstremalnych warunkach. Lucia sama zostanie matką. Jej dużo łatwiej jest podejmować decyzje, planować działania, projektować przyszłość dziecka. Zuzanie odebrane były wszelkie możliwości, ale mimo to walczyła. Lucia nieświadomie zbliża się do staruszki, która przeżyła tak wiele i straciła równie dużo. Nie tylko osiem lat życia w łagrze. Także pewne przekonania i uczucia. System bezwzględnie niszczył ludzkie pojmowanie szczęścia i spełnienia, nieustannie modyfikował wizje przyszłości, ostatecznie dopasował wszystkich do tej jednej możliwej. Bo Czechosłowacja po powrocie Zuzany z łagru to kraj w silnej orbicie wpływów tego, w którym przyszło jej walczyć o życie i dziecko.

Kobiety Rankova skrywają w sobie ból i tajemnice. Obecność dziecka jest pretekstem do stawiania kilku ważnych pytań. Przede wszystkim o to, jakie czyny i poglądy mogą być usprawiedliwione, kiedy chodzi o wzięcie pełnej odpowiedzialności za własne dzieci. Dalej - czy matki mają moralne prawo, by walczyć o swe dzieci za cenę absolutnie wszystkiego? Czy macierzyństwo determinuje wybory, w których trudno już znaleźć miejsce dla siebie i jednocześnie trudno obiektywnie patrzeć na cały świat wokół? Bo świat otaczający Zuzanę to rzeczywistość wszelkiego rodzaju opresji. To bowiem powieść o złych ludziach w złych okolicznościach, którzy wyrządzają sobie krzywdę będącą rzekomo do usprawiedliwienia. Rankov opowiada o kilku rodzajach odkupienia oraz przebaczenia. Oskarża system, ale także ludzi w tym systemie. Rysuje mroczną panoramę przemian tuż po wojnie i ponownie, jak w poprzedniej powieści, przywołuje tam dramatyczny dla Czechosłowacji rok 1968. Śledzi się los Zuzany, obserwując okaleczenia i fałsz, jakie zatruły tę część Europy na wiele długich lat. "Matki" to także powieść zadająca pytanie o to, jaką perspektywę mamy przyjąć, by opowiedzieć o cudzym cierpieniu. Współodczuwać, zachować dystans? Jest to też rzecz o okrutnej, wymuszonej wierze w ustrój. Ta związana z Bogiem przegrywa - kartki modlitewnika Zuzany służą zeczkom w obozie do skręcania papierosów, matka nieudolnie wpaja Aleksiejowi świadomość obecności siły wyższej, ostatecznie zaś resztki modlitewnika trafiają do domowego pieca. Mocna i wielowątkowa opowieść o zniewoleniu, sile życiowej, o trudnych wyborach i o matczynej miłości - często bolesnej i kalekiej.

Brak komentarzy: