Nowość

Nowość
Patronat medialny "Krytycznym okiem"

2015-09-23

"Wściekły" Katarzyna Kebernik

Wydawca: Akurat

Data wydania: 16 września 2015

Liczba stron: 382

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Cena det.: 34,90 zł

Tytuł recenzji: Gniew i tajemnice

Wyjątkowość debiutu Katarzyny Kebernik polega na tym, że młoda autorka napisała tę książkę jeszcze w wieku nastoletnim. Zaskakujące są i forma książki, i liczne jej przesłania, a przede wszystkim dyscyplina myślowa, która porządkuje pozorny chaos narracji w spójnym i dość brawurowym zakończeniu. Trudno ustalić docelowego odbiorcę tej prozy. Z pewnością jest to młody człowiek, który - jak główny bohater - przechodzi w życiu trudny okres i dla którego bunt nie jest żadną pozą. To książka dla wielbicieli zmyślenia wokół prozy życia. Dla tych, dla których ważne są sny. To one odgrywają we "Wściekłym" najważniejszą rolę i to one każą dekonstruować porządek trudnego życia siedemnastolatka, w którym tkwią jakieś tajemne moce, zaskakujące otoczenie energie gdzieś z innego świata, siła nadana być może w innym życiu, innej rzeczywistości. Katarzyna Kebernik zgłębia logikę snu i nadaje mu pewną wykładnię. Współtworzy związek między tym, czego doświadcza się na jawie a elementami sennych marzeń pozostawiającymi ślady, po których bohater podąża, by zrozumieć siebie. To także książka o zmaganiu się z utratą bliskiej osoby oraz o rekompensowaniu sobie jej braku. Wyjątkowo barwna, bo autorka wykazuje się bardzo bogatą wyobraźnią. We "Wściekłym" wyraźnie sugeruje, jak wiele muzycznych tropów jest jej bliskich oraz zaznacza, które myśli filozofii są dla niej ważne. Namnożenie rozmaitych motywów - od mitologii po modernistycznych poetów - można autorce wybaczyć. Całość jest bowiem bardzo spójna. Zaskakuje dojrzałość i umiejętność oddawania różnych emocjonalnych tonów.

Na płaszczyźnie realistycznej jest to historia chłopca wkraczającego pewnie w męskość. Konstantego cechuje obcesowość wobec świata. To trudny chłopak. Po samobójczej śmierci matki błąka się bez celu, szukając jakiegoś punktu zaczepienia dla siebie i swoich fantazji oraz muzycznej pasji. Kosa - bo tak nie bez powodu jest nazywany - wypracował sobie pewien mechanizm obronny polegający na tym, że wszystkich wokół trzyma na dystans, spalając się tylko w nieszczęśliwej miłości. Kebernik obrazuje, w jaki sposób świat wokół Konstantego wykoleił się na jego własne życzenie, i sygnalizuje drogę, po której pełen złości i agresji chłopak podąża, by pozostać sobą - ze wszystkimi tego konsekwencjami. Główny bohater dba o niezależność kwestionowaną przez instytucje, z którymi musi się stykać. Funkcjonuje w obrębie układu będącego dla niego pułapką. Napięta sytuacja w domu, częste zmiany szkół. Ludzie sprawiający wrażenie tymczasowych i ta narastająca agresja, dla której ujściem stają się zapasy czy ustawki po meczach. Kostek ma wrażenie, że urodził się, by stale walczyć. Jak długo już trwa ta walka i kto jest jego prawdziwym przeciwnikiem? Zwraca również uwagę pewna nieprzystawalność bohatera do świata, w którym się męczy. Kostek bywa ekscentryczny, ma też pewne cechy kogoś, kim przecież nie jest. Tu wkraczamy w inny obszar, bo świat rzeczywisty ustępuje pola sennym marzeniom. Mrocznym dużo bardziej niż rzeczywistość stygmatyzująca bohatera.

Obrazowanie oniryczne jedynie punktuje te momenty, w których bohater czuje się szczególnie wyobcowany i zagubiony. Sny Konstantego tworzą pozornie chaotyczny ciąg koszmarów, w których pojawiają się postacie widziane także na jawie. Sen Kosy to swoiste przedłużenie koszmaru istnienia na jawie. To także przestrzeń przebywania nowej drogi. Niebezpiecznie zbliżona do życia, w którym po snach pozostają wyraźne ślady. Młodzieńczy dynamizm i nieokrzesanie zmieniają się w snach diametralnie - tam chłopak zmuszony jest do konfrontacji ze sprawami i rzeczami ostatecznymi. Tam Katarzyna Kebernik umieszcza klucz do zrozumienia jego skomplikowanej sytuacji i tam też zadajemy sobie pytanie o to, czym właściwie jest ta książka i w jaki rejon nas prowadzi.

Dwutorowość narracji na początku rozsadza nieco tę powieść, czyniąc ją mało przystępną, bo gubi się tropy i z trudem ustala faktyczny stan umysłu bohatera. Jego zachowania, przeżycia i doświadczane wizje wskazują na zaburzenie psychiczne, które być może odziedziczył po matce. Zastanawia potrzeba pielęgnowania w sobie złości i obsesyjne wręcz pragnienie odnalezienia harmonii w muzyce. W tle - typowe dla wieku nastoletniego doświadczenia, w tym miłosne zauroczenie i projekcja podstawowej potrzeby bycia zaopiekowanym przez dorosłego mężczyznę, bo prawdziwy ojciec obecny jest tylko fizycznie i nawet to nie jest zaakcentowane w powieści. Konstanty stara się zbudować swoją własną przestrzeń wolności, często okupioną siniakami i bliznami, czasem także łzami. Niedopasowanie do świata wokół to także gorączkowe próby zrozumienia marzeń sennych, wobec których bohater Kebernik jest całkowicie bezradny. Gra toczy się o jego życie, dalsze funkcjonowanie. Nikt nie przeczuwa, kto lub co weźmie za nie odpowiedzialność...

"Wściekły" to powieść o dość trudnej, chropowatej kompozycji. Wymaga skupienia i determinacji. Przetrwać z Konstantym w realnym świecie, a tym bardziej w świecie jego snów, nie jest łatwo. Dość długo nie wiadomo, o co toczy się gra i z jakim rodzajem powieści mamy do czynienia. To jedna z powieści o młodzieńczej wrażliwości i niedopasowaniu poszerzona - czasem dość naiwnie - o rozważania na temat roli snu i symboliki sennych przeżyć, w tej narracji bardzo silnie powiązanych z dramatem codziennej egzystencji pośród ustaleń, wobec których można pozostać tylko agresywnym. Katarzyna Kebernik sygnalizuje, że nie mamy do czynienia ze zwykłym chłopakiem, a jednocześnie osadza jego historię w codziennym życiu, w którym młodzi ludzie przyjmują określone zachowania, by poczuć się bezpiecznie i mieć przynajmniej namiastkę akceptacji, jakiej oczekują od świata. "Wściekły" to też historia życiowej pasji i trudów dochodzenia do perfekcji w danej dziedzinie. Opowieść o sile tworzenia oraz o tym, jak wiele alternatywnych światów rodzi się i umiera w umysłach tych, którzy chcą ofiarować sobie i innym wytwór własnej wyobraźni, nie imitację czegoś istniejącego. W zasadzie mogłaby to być książka o sile i determinacji, ale kryje się w niej wiele znaczeń i myślę, że sama autorka zdziwiona byłaby tym, w jak różny sposób można sobie "Wściekłego" zinterpretować. Bardzo budująca jest świadomość, iż nastoletnia - dziś już starsza - autorka była w stanie skonstruować tak ciekawą fikcję literacką, nadać jej tyle znaczeń i dodatkowo zawiesić gdzieś w próżni oczekiwań, bo "Wściekły" właściwie żadnych nie spełni, będąc prozą pytań, nie odpowiedzi. Naprawdę dojrzałą.


PATRONAT MEDIALNY


  KUP KSIĄŻKĘ

1 komentarz:

Miłka Kołakowska pisze...

Chyba bałabym się tej chropowatej kompozycji, ale jak piszesz o sile i determinacji bohatera, to mam ochotę szybko przeczytać. Pewnie kiedyś na tym się skończy :)