Nowość

Nowość
Patronat medialny "Krytycznym okiem"

2015-12-04

"Zaginiony" Michael Katz Krefeld

Wydawca: Wydawnictwo Literackie

Data wydania: 5 listopada 2015

Liczba stron: 416

Tłumacz: Ewa Frątczak-Nowotny

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Cena det.: 39,90 zł

Tytuł recenzji: Zniewoleni

Staram się nie szufladkować autora i nie zrażać do niego, gdy kontakt z pierwszą książką wywołuje rozczarowanie. Dlatego mimo negatywnej oceny "Wykolejonego" podjąłem się z ciekawością lektury drugiej powieści Michaela Katza Krefelda. Napisać o niej, że jest dobra, to zdecydowanie za mało. Mistrzowsko obrazuje los jednostki w sidłach systemu i rozpaczliwe trzymanie się wiary w jego zasadność, gdy wszystko chwieje się w posadach i pozostaje już tylko zemsta sterowana coraz bardziej nasilaną nienawiścią. Problem "Zaginionego" polega na tym, że książka jest świetna zupełnie nie dlatego, iż ponownie śledzimy w akcji byłego duńskiego śledczego Thomasa Ravnsholdta. Krefeld buduje hipnotyzującą i mroczną narrację osadzoną w Berlinie tuż przed upadkiem muru i to ona stanowi o niezwykłości tej powieści. Powiązanie losów Ravna z przejmującą historią o ludzkim zniewoleniu oraz bezwzględności to jedynie dodatek do soczystej opowieści o tym, w jaki sposób w opresyjnym systemie funkcjonują kat i ofiara. O tym, jak więzi międzyludzkie opierają się bezwzględności władzy. O konsekwencjach uwierzenia w chwiejącą się już w posadach strukturę i o szaleństwie podążania za upatrzoną ofiarą do końca.

W 1989 roku Berlin pęka w szwach. Zasadniczy podział miasta warunkowany odmiennymi systemami za chwilę przestanie istnieć. Socjalizm Niemieckiej Republiki Demokratycznej chwieje się w posadach. Służby bezpieczeństwa zdają sobie sprawę z tego, że zaraz spadnie na nie odium za inwigilacje i bezwzględność, w związku z tym niszczą tajne dokumenty i dowody zbrodniczej działalności, chcąc zwinąć się z pola widzenia opinii publicznej, nim będzie na to za późno. Nie wszyscy jednak. Pułkownik Hausser jest nadal oddany Stasi. W rozpoczynającej powieść scenie widzimy, jak potrafi być bezwzględny, i dostrzegamy, jakie spustoszenie uczyniła w jego psychice jedyna słuszna służba. Służba oparta na przemocy i terrorze. Hausser działa w cieniu, ale w obliczu nadciągającej katastrofy chce wykazać się po raz ostatni. Zdemaskować niejakiego Midasa, odnieść spektakularny sukces, stać się prawdziwym bohaterem narodowym, nim ulegną zmianie priorytety i ład, do którego zdążył się przyzwyczaić. Krefeld portretuje i demaskuje człowieka w służbie przemocy. To jedyny sposób, by wydobywać z więźniów ważne zeznania. To także sposób bycia samego Haussera - roszczeniowy, przepełniony pychą i poczuciem, że jest kimś lepszym.

Sprawa Midasa zawładnie całkowicie świadomością tego, który mentalnie nie jest gotowy na zmiany i kurczowo trzyma się upadającego systemu. Kiedy mur przestanie już dzielić, Hausser do ostatniej chwili będzie tropić swojego wroga. Wcześniej jawi się jako mistrz zakamuflowanej inwigilacji. Życie na podsłuchu i na podglądzie będzie gorzką metaforą życia obywateli Niemieckiej Republiki Demokratycznej. To w mieszkaniu Midasa i przy konfrontacji jego rodziny ze śledczym ujawni się cały ogrom terroru. Tymczasem Hausser okaże ludzkie uczucia, gdy z czułością obserwować będzie poczynania dziewięcioletniej córki obserwowanego, wiernie oddanej ideom socjalizmu i nadziei na odrodzenie ładu, którego już nie ma.

Dramat z 1989 roku będzie powiązany z historią zniknięcia pewnego księgowego, który wiódł swe nudne i uporządkowane życie, by pewnego dnia zacząć precyzyjnie planować rabunek sejfu szefa oraz ucieczkę z kraju ku nowemu życiu. Do Ravna zgłosi się urocza siostra zaginionego i choć początkowo zostanie obcesowo odprawiona, znajdzie potem sposób, by zainteresować sprawą Mogensa, w związku z czym - co dość przewidywalne - ruszy razem z Ravnem śladem brata. A ten udał się do Berlina właśnie. Tam rozpocznie się walka z czasem i ściganie bezwzględnego przestępcy oraz ujawnią się powiązania zniknięcia Mogensa z mrocznymi wydarzeniami 1989 roku.

Tym razem Krefelda czyta się z nieukrywanym zainteresowaniem. Powiązanie barwnie przedstawionej historii, w której człowiek ściera w nierównej walce z systemem opresji z dość sentymentalną historią znajomości Ravna z ujmującą go kobietą tworzy w gruncie rzeczy powieść dla wielu różnych czytelników. Śledzenie tropów, jakimi podążają Louise i Thomas w Berlinie, jest dużo mniej absorbujące niż analizowanie tego, co dzieje się w 1989 roku i jak pewna rodzina mierzy się z bezwzględnym śledczym. Bo "Zaginiony" to w dużej mierze opowieść o zniewoleniu, które duński autor przedstawia na kilka sposobów. Także o dramatycznych konsekwencjach ludzkiej samotności i o różnego rodzaju manipulacjach. Przedstawione życie na podsłuchu to przejmujący obraz nie tyle ludzkiej bezradności w walce z terrorem władzy, ile przede wszystkim opowieść o sile przywiązania do życia i o tym, że wiele możemy sobie wybaczyć, kiedy system nie ma zamiaru wybaczyć nam niczego.

Michael Katz Krefeld napisał historię o ludzkim upodleniu, podnosząc jednocześnie swego Ravna z kolan. Główny bohater nadal mieszka na trawlerze, ale zaczyna radzić sobie z widmem przeszłości, godzić się ze śmiercią Evy, odpuszczać to, na co nie ma już wpływu. Żeby jednak było ciekawiej, odnajduje w szafie sprzedanego wreszcie mieszkania tajemniczą komórkę, a w telefonie zaskakujące zapisy. To zmieni jego sposób patrzenia na związek z Evą, a być może także zmusi do rewizji kilku poglądów, które w pierwszej części pogrążały go na tyle, że ratunkiem był jedynie alkohol w nadmiarze i monotonne odwoływanie się wciąż do tych samych emocji. Ravn odżywa, ale narrację o nim wzbogaca przede wszystkim historia o ludzkim zniewoleniu i o tym, w jaki sposób człowiek jest w stanie walczyć o godne życie nawet wtedy, gdy nie udawało mu się do końca godnie żyć.

"Zaginiony" to opowieść z symboliką muru berlińskiego. W narracji z przeszłości mur chwieje się w posadach. Kiedy duńscy bohaterowie poszukują Mogensa, Berlin świętuje dwudziestą piątą rocznicę upadku muru. To przede wszystkim książka o tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy z frustracji rodzi się nienawiść, a w niej obsesyjna chęć zatrzymania ładu świata na zawsze. Nawet wtedy, kiedy świat w pewnej swojej formie przestaje już istnieć. Wyborna lektura z bohaterem prowadzącym w dalekim i chwilami nieistotnym tle. Zaskakujące i zajmujące!

Brak komentarzy: