Nowość

Nowość
Patronat medialny "Krytycznym okiem"

2019-11-19

„Starszy brat” Mahir Guven


Wydawca: Czarna Owca

Data wydania: 30 października 2019

Liczba stron: 320

Przekład: Szymon Żuchowski

Format e-booka: ePUB i MOBI

Cena w Virtualo.pl: 29,99 zł

Tytuł recenzji: Być pomiędzy

Znakomity debiut Mahira Guvena to powieść stawiająca pytania o zderzenia różnego rodzaju uprzedzeń w dzisiejszym świecie. „Starszy brat” podejmuje się również oryginalnej krytyki świata Zachodu, w którym wspomniane uprzedzenia mogą mieć wiele oblicz. Bohater książki urodził się we Francji – jest potomkiem Europejki mówiącej po arabsku i syryjskiego ojca, który kaleczy język francuski, ale chce wychowywać syna w świeckim społeczeństwie, z dala od dogmatów religijnych oraz bolesnej spuścizny swojej ojczyzny ogarniętej wojną. Guven przedstawia sylwetkę mężczyzny, który obu kulturom oraz obyczajowościom, z jakich wywodzą się rodzice, przygląda się krytycznie i z niepokojem. Przede wszystkim jednak zadaje pytania o własną tożsamość: „Jak odnaleźć swoją drogę, skoro nie zna się własnego pochodzenia?”. W poszukiwaniu tej drogi młodszy brat bohatera udaje się do Syrii. Tymczasem ten, który pozostaje we Francji, obserwuje zmiany nastrojów po paryskich atakach terrorystycznych, przygląda się nierównościom społecznym oraz absurdom kraju równości i tolerancji, który imigrantom stawia większe wymagania. To opowieść o szalonym świecie, gdzie „meczet zrównuje się z wariatem”, obywatelom z bliskowschodnimi korzeniami każe stać z tyłu kolejki do spełnionego życia (świetne i emblematyczne wspomnienie tego, że Francuz do imigranta zwraca się na „ty”, odwrotnie zaś działa już forma „pan”), a sfrustrowanego i zagubionego bohatera pozostawia z szeregiem pytań retorycznych – także tych dotyczących brata, którego zniknięcia ani on, ani ich ojciec nie potrafią zrozumieć.

Guven w taki sposób buduje narrację, że możemy być pewni tego, o czym czytamy, tylko do określonego momentu. Element zaskoczenia idzie w parze z coraz bardziej śmiałymi tezami dotyczącymi tego, w jak wielkim oddaleniu są wciąż światy tak zwanej cywilizowanej Europy i targanego niepokojami Bliskiego Wschodu. To świetna rzecz o rasizmie – także seksualnym! – ale przede wszystkim opowieść o przynależności do miejsca, które staje się areną pewnych absurdów oraz chaosu. „Starszy brat” podejmuje także problematykę więzi rodzinnych, w których pojawiają się pęknięcia. Obrazując zatomizowanie nowoczesnego społeczeństwa, autor pokazuje zatomizowaną rodzinę. Matki już nie ma, a zawsze była ostoją spokoju, gwarantem równowagi. Ojciec nienawidzący swojej matki za religijność nie uznaje się ani za Araba, ani za muzułmanina. Jest komunistą. Człowiekiem, do którego wnętrza nie mamy dostępu, ale widzimy ambiwalentne synowskie uczucia, jakie wzbudza. Poza tym jest Azad, którego tożsamość nieprzypadkowo ujawniona zostaje dopiero pod koniec powieści. Ten, który pozostał tam, gdzie się urodził, jako taksówkarz podsłuchuje, o czym mówi i co myśli Paryż, przygląda się też baczniej wszystkiemu, co go otacza, ale przede wszystkim stara się oswoić w sobie brak. Brat, z którym był silnie związany emocjonalnie, pozostawił członków swojej rodziny, by wyjechać do kraju, gdzie ojciec nie znajdzie już planowanego spokojnego życia na emeryturze. Decyzja o wyjeździe zapada nagle – tak postrzegają ją brat oraz ojciec. Dołączona druga narracja, opowieść młodszego brata, wyjaśnia przyczyny wyjazdu, ale staje się coraz bardziej enigmatyczna. Guven daje głos obu braciom, jednak po pewnym czasie zorientujemy się, że ten dwugłos jest bardzo specyficzny. W międzyczasie główny bohater da nam świadectwo swojego smutnego życia w świecie, którego reguł ścierania się i uprzedzeń nie jest w stanie zrozumieć, zaakceptować.

Musi jednak normalnie funkcjonować. W świecie, w którym ludzie powielają błędy swoich rodziców, a nie spełniają własnych marzeń. W świecie wciąż obecnej niepewności, gdzie kontakt z drugim człowiekiem może być źródłem udręki albo konfliktu. Azad chce żyć spokojnie i zachowawczo. Dąży do uporządkowania swojego życia, widząc jednocześnie brak uporządkowania w życiu społecznym. Chce jeździć znajomymi ulicami i wozić klientów ze ściśle określonego punktu do kolejnego określonego tak samo. Paryż staje się jednak gmatwaniną ulic, w których kryją się liczne lęki wywołane absurdami. Azad widzi więcej niż inni albo może zwraca uwagę na to, na co nie zwracają uwagi jemu podobni, bo uznali, że świat jest po prostu tak niedoskonały. Trudno w nim o stabilność, a na niczym więcej – może poza powrotem brata – bohaterowi tej książki nie zależy.

„Starszy brat” to przede wszystkim świetna książka o poszukiwaniu przestrzeni prywatnej wolności. O tym, że otaczający świat staje się coraz bardziej opresyjny, gdy okopuje się w uprzedzeniach czy idiosynkrazjach. To też krytyczne spojrzenie na to, czym stał się islam – zarówno dla jego wyznawców, jak i dla społeczeństw funkcjonujących pośród ludzi wyznających religię, którą się upraszcza, łatwo szufladkuje. Opowiadając o zderzeniach kultur, Mahir Guven pokazuje bardzo wyraźnie, że te zderzenia mogą mieć miejsce również w obrębie jednej kultury. Świat otaczający Azada stara się wszystko uprościć. Nawet wtedy, gdy celebruje i wspiera własną różnorodność. Ten świat jednak boi się terroryzmu i ogranicza pole tolerancji, ale nietolerancja oraz brak poszanowania drugiego człowieka otrzymują tu bardzo strukturalny obraz. Guven rozsadza tkankę społeczną, pokazując jej niespójności. Jest ironiczny i oczyma swego bohatera portretuje świat, w którym można się wstydzić swojego pochodzenia, kiedy nie jest się go do końca pewnym. To też książka, w której zderza się uporządkowana narracja o paryskiej codzienności oraz pełna dramatyzmu wizja tego, jak funkcjonuje zniszczona wojną Syria, czym jest syryjska wojna i do jakich pozawojennych antagonizmów może doprowadzać.

Powieść Guvena to przykład literatury zaangażowanej społecznie, lecz także ujmujący dziennik tęsknoty, za którą stoją rozgoryczenie oraz melancholia. Sportretowana więź braterska jest bardzo silna, ale widzimy, że to, co interesująco symbolizują sceny wspólnej gry w piłkę nożną czy łowienia ryb, staje się już enigmatycznie wyglądającą przeszłością. Brak stabilności w życiu Azada to także brak pewności tego, czym była i czym jest jego relacja z najbliższym mu człowiekiem. Dlatego w gruncie rzeczy jest to książka przejmująco smutna. Opowiada o ludzkiej samotności zderzonej z antagonizmami ustawicznie biorącymi tożsamość na swój celownik. Guven zdaje wiele trudnych pytań o to, kim staje się człowiek, na którego wpływ mają zwalczające się kultury, ale to też intymna opowieść o tym, co w międzykulturowej rodzinie trudne i bezkompromisowe. Czyta się „Starszego brata” z dużym zaangażowaniem także dlatego, że doskonale się orientujemy, iż autor zapowiada jakąś narracyjną woltę, element sporego zaskoczenia. I wszystko zmierza ku przejmującemu zakończeniu. Ta książka wraz z ostatnim zdaniem, a w zasadzie zadanym tam pytaniem, zaczyna żyć swoim dodatkowym życiem. Świetna konstrukcja tego frapującego debiutu każe nam spojrzeć inaczej na to, co nazywamy społeczną i kulturową niesprawiedliwością. A jednocześnie włączyć się w nurt plastycznych wspomnień o rozpadzie rodziny, która miała być stworzona na przekór wszelkim uprzedzeniom. Jego e-book w dobrej cenie oferuje Virtualo.pl

Recenzja powstała we współpracy z księgarnią Virtualo.pl

Brak komentarzy: